elektryka

Szanowny Użytkowniku,

Zanim zaakceptujesz pliki "cookies" lub zamkniesz to okno, prosimy Cię o zapoznanie się z poniższymi informacjami. Prosimy o dobrowolne wyrażenie zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz udostępniamy informacje dotyczące plików "cookies" oraz przetwarzania Twoich danych osobowych. Poprzez kliknięcie przycisku "Akceptuję wszystkie" wyrażasz zgodę na przedstawione poniżej warunki. Masz również możliwość odmówienia zgody lub ograniczenia jej zakresu.

1. Wyrażenie Zgody.

Jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych Zaufanych Partnerów, które udostępniasz w historii przeglądania stron internetowych i aplikacji w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i aplikacjach w celu określenia Twoich potencjalnych zainteresowań w celu dostosowania reklamy i oferty), w tym umieszczanie znaczników internetowych (plików "cookies" itp.) na Twoich urządzeniach oraz odczytywanie takich znaczników, proszę kliknij przycisk „Akceptuję wszystkie”.

Jeśli nie chcesz wyrazić zgody lub chcesz ograniczyć jej zakres, proszę kliknij „Zarządzaj zgodami”.

Wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Możesz zmieniać zakres zgody, w tym również wycofać ją w pełni, poprzez kliknięcie przycisku „Zarządzaj zgodami”.




Artykuł Dodaj artykuł

Koniec z upalonymi silnikami rolet. Elektroniczna blokada w Sonata Touch Wi-Fi a błędy tradycyjnego sterowania

18-03-2026, 17:30

 

image

Zapewne każdy instalator z kilkoma latami na karku spotkał się z wezwaniem do niedziałającej rolety, która po otwarciu puszki rewizyjnej witała zapachem spalonej izolacji i uszkodzonym uzwojeniem silnika. Najczęstszy winowajca to klasyczny błąd ludzki połączony z ułomnością mechanicznych łączników żaluzjowych. Gdy inwestor, lub częściej jego dziecko, wciśnie jednocześnie klawisz góra i dół w tanim łączniku bistabilnym bez fizycznej blokady, na oba przewody kierunkowe napędu trafia pełne napięcie prądu przemiennego.

Tradycyjny osprzęt zmusza nas do ciągłego balansowania między wygodą użytkownika a bezpieczeństwem instalacji. Łączniki monostabilne, czyli potocznie dzwonkowe, wymagają ciągłego trzymania palca na klawiszu aż do pełnego podniesienia pancerza. Przy ciężkich oknach tarasowych i wolnych napędach tubowych bywa to mocno irytujące. Z kolei wersje bistabilne z podtrzymaniem zdejmują ten obowiązek z klienta, ale wprowadzają ryzyko podania kolizyjnych sygnałów, jeśli mechaniczna zapadka ulegnie wyrobieniu po setkach cykli przełączeń. W przypadku Ospel Sonata Touch Wi-Fi całkowicie omijamy ten dylemat, przenosząc ciężar zabezpieczeń z mechaniki styków na układ mikroprocesorowy.

Zastosowany w serii Touch moduł elektroniczny posiada zaimplementowaną wewnętrznie blokadę sprzętową i programową dla przeciwstawnych kierunków pracy. Oznacza to, że z poziomu samej elektroniki niemożliwe jest jednoczesne zwarcie obwodu dla podnoszenia i opuszczania rolety. Jeżeli użytkownik przyłoży całą dłoń do szklanego panelu, aktywując oba pola dotykowe naraz, mikrokontroler po prostu zignoruje sprzeczne komendy lub zatrzyma trwający w danym momencie ruch pancerza. Z punktu widzenia instalatora na budowie to czysty zysk, bo ściągamy z siebie ryzyko nieuzasadnionych roszczeń gwarancyjnych wynikających z niewłaściwej obsługi osprzętu.

Kolejnym technicznym niuansem jest zjawisko drgania styków w klasycznych przełącznikach monostabilnych. Przy mocno wyeksploatowanych mechanizmach, jedno naciśnięcie generuje nierzadko serię mikroimpulsów, które potrafią "zawiesić" zewnętrzne moduły sterujące. Szklany panel dotykowy pozbawiony jest ruchomych elementów mechanicznych, więc generuje czysty sygnał dla przekaźnika. Dodatkowo kalibracja czasu pracy rolety w dedykowanej aplikacji sprawia, że urządzenie odcina zasilanie dokładnie w momencie, gdy roleta osiągnie skrajne położenie, oszczędzając tym samym fabryczne wyłączniki krańcowe w samym silniku.

Montując elektronikę dopuszkową zamiast czystej mechaniki, kupujemy sobie po prostu święty spokój. Przejście z zawodnych styków na oprogramowaną logikę to dziś najprostsza droga do uniknięcia kosztownych wymian napędów i nerwowych dyskusji z inwestorem.

Paweł Szota – Dyrektor ds. Rozwoju w Ospel S.A.

Artykuł zewnętrzny


Komentarze

Brak elementów do wyświetlenia.