google

    elektryka, instalacje elektryczne, oświetlenie

    Kursy walut 23.06.2017
    1 USD
    3.7824
    -0.0178
    1 EUR
    4.2255
    -0.0187
    1 CHF
    3.8977
    -0.0073
    1 GBP
    4.8151
    0.0025
    1 RUB
    0.0635
    0.0001
    Newsletter
    Otrzymuj wiadomości o nowościach w branży
    Podaj imię i nazwisko:
    Twój adres email:
     
    Zobacz na mapie
    Chcę dodać:
    W zasięgu km

    • Jerzy Markowski: sytuacja w Japonii będzie miała wpływ na polskie górnictwo i energetykę

    Zapotrzebowanie na energię z węgla spowoduje wzrost zapotrzebowania na węgiel energetyczny.

    Czy to, co się dzieje w Japonii, może wpłynąć na sytuację polskiego górnictwa?

    - Może wpłynąć. Sytuacja w Japonii jest drugą w niedużym odstępie czasowym nadzwyczajną okolicznością, mającą zasadniczy wpływ na koniunkturę na rynku węgla kamiennego w świecie.

    Pierwszą okolicznością były powodzie w Australii, które spowodowały deficyt węgla koksowego i jednocześnie olbrzymi wzrost cen tego surowca. Niestety polskie górnictwo nie sprzedało w tej sytuacji ani jednej tony węgla więcej, gdyż nie potrafi wydobyć ani jednej tony więcej.

    Natomiast polskie górnictwo skorzystało na efekcie wzrostu cen. To najlepiej widać po wynikach osiąganych przez Jastrzębską Spółkę Węglową, która korzysta z wysokich cen węgla koksowego.

    Natomiast sytuacja w Japonii będzie miała istotne znaczenie dla rynku węgla energetycznego, ponieważ to wszystko, co dzieje się w elektrowniach atomowych, skutkuje deficytem energii elektrycznej dotychczas produkowanej właśnie w elektrowniach jądrowych.

    Ten deficyt Japonia uzupełni energetyką konwencjonalną, czyli energetyką węglową. To z kolei musi się wiązać ze zwiększeniem importu węgla przez Japonię. A warto pamiętać, że to właśnie Japonia pozostaje największym importerem węgla w świecie.

    Importuje prawie 150 mln ton?

    - Tak, Japonia importuje ponad 145 mln ton węgla rocznie. Warto również pamiętać, że Japonia jest państwem, które ma największą produkcję energii elektrycznej w świecie liczoną na głowę mieszkańca, to znaczy na przykład o 20 proc. wyższą niż w Unii Europejskiej.

    Zapotrzebowanie na energię z węgla spowoduje, co oczywiste, wzrost zapotrzebowania na węgiel energetyczny. A to przełoży się na ceny tego surowca.

    I znowu powtórzy się sytuacja mająca miejsce w węglu koksowym, że tym razem nie dostarczymy na rynek światowy ani jednej tony węgla energetycznego więcej. Przecież sami importujemy już ponad 13 mln ton węgla rocznie. Natomiast możemy zarobić na cenach węgla eksportowanego, którego eksportujemy wprawdzie niewielkie ilości, ale zawsze to coś.

    A zatem, co powinno teraz zrobić polskie górnictwo?

    - Zachować się całkiem odwrotnie niż dotąd. W przededniu największej koniunktury na węgiel byłoby nierozsądnym wyprzedawać potencjał produkcyjny polskich kopalń.

    Nierozsądnym byłoby też dobijać polskie górnictwo kolejnymi podatkami, jak podatek od wyrobisk górniczych czy akcyza.

    Jeżeli nie ma woli politycznej, by tak zrobić, to przynajmniej trzeba odroczyć wejście tych podatków w życie. A to akurat wolno.

    Co z zamysłem budowy elektrowni atomowej w Polsce?

    - Trzeba ją budować i to jak najszybciej, gdyż w Polsce nie ma ruchów sejsmicznych. A deficyt energii elektrycznej zagląda nam w oczy. Ta elektrownia atomowa dałaby 10-15 proc. dodatkowej energii elektrycznej, której nam coraz to bardziej brakuje.

    Rozmawiał: Jerzy Dudała

    Źródło:
    Autor: Jerzy Dudała
    www.wnp.pl
    Reklama sponsorowana: Zamów reklamę
    Aby w pełni wykorzystać funkcjonalność portalu
    wymień swoją przeglądarkę na nowszą wersję.